niedziela, 10 września 2017

Masło maślane

Masło maślane czyli Początek Początku. 
Mumbo Jumbo so, Beginning of Beginning

Z latem pożegnałam się już niestety na dobre. Jesień zagościła w mieście, a mnie dopadają dni pod kocem, z kubkiem herbaty i wspomnienia. 
3 lata temu o tej porze byłam już tydzień w moim nowym domu. Poznawałam się z dziećmi, z rodziną, zaznajamiałam się z domem, z planem pracy itd. Pomimo, że jeszcze walczyłam ze zmianą czasu ,to cieszyła mnie każda chwila.

Sadly I said goodbye to summer for good. Fall came to the city and days with a cup of tee under a blanket and memories came too.
This time 3 years ago I had already been in my new house. I was getting to know my kids, with the family, with the house and my schedule. Although I was fighting with jet lag, every moment was a fun.


Witamy na 13 Locust Lane
Welcome to 13 Locust Lane 




Dostałam cudowne prezenty
I got lovely gifts



Ale największym prezentem był piękny pokój przygotowany specjalnie dla mnie 
But the greatest gift was a wonderful room prepared special for me





Mój widok z okna
My window view


Takimi autkami jeździ się w Ameryce !
People use cars like this in US !


 Mój pierwszy hamburger w US i pierwszy krok do wspomnianego problemu +10kg
My first hamburger in US and the first step in problem I've already mentioned +10kg



Pierwsze dni z dziećmi 
First days with the kids





Pierwszy spacer po okolicach
First walk around the area


Pierwsze zakupy w VS
First shopping in VS




Miłego początku jesieni życzę i powrotu do pięknych wspomnień :)
I wish you a great beginning of fall and some comebacks to beautiful memories :)

niedziela, 3 września 2017

Początek

Wracam do początku- do momentu, który był powodem, dla którego zaczęłam tu pisać. Lubię to pisanie i lubię ten moment- obecny i ten miniony, dlatego chcę do niego wrócić, by móc o nim opowiedzieć i pisać dalej tę historię.

I go back to beginning-to the moment, which was the reason why I started posting here. I do like posting and I like this moment-present moment and the past one.That's why I want to come back to it, writing about past moment and go on telling this story.

Pierwszy bilet do Nowego Jorku
The first ticket to NY

Pierwszy długi lot
The first long flight


Pierwsze śniadanie (istotny punkt na mojej drodze.. od tego zaczął się mój problem +10kg)
The first breakfast in US (an important moment,because it started my +10kg problem) 

                                               

Pierwsze zajęcia w szkole Au Pair
The first class in Au Pair Training School



Pierwsze zdjęcie w USA
The first photo in US



Pierwsza wycieczka do NY
The first trip to NY




Zdjęcia wyglądają jakby były robione kalkulatorem, ale mają dla mnie ogromną wartość. Te chwile zmieniły mnie na zawsze dlatego dumnie się nimi dzielę.

These pictures look like it was taken with calculator, but it has a great value for me. These moments changed me forever and I'm very proud to share it.


wtorek, 11 lipca 2017

Jak motyle

ulotne są chwile niczym motyle, nie pozostaną w mej głowie na zawsze 


inspiracjo, motywacjo, kroplo kreatywności spadnij na mnie 


zawsze pomagał.. Nowy York pomoże

















wtorek, 4 lipca 2017

Gruba kreska

Ostatni post dodany prawie dwa lata temu. Ten post to kreska. Gruba kreska. Witam Cię ponownie mój internetowy pamiętniczku. 


wtorek, 25 sierpnia 2015

Bylo ,minelo

Z dniem dzisiejszym konczy sie moja przygoda Au Pair.Rok temu przyjechalam do USA.Nie zrobilam tego ,by spelnic marzenie ,bo Stany nigdy nim nie byly .Przyjechalam poszukac siebie.Z jakim rezultatem koncze swoja przygode? Nie odnalazlam siebie ,ale osiagnelam duzo wiecej.Po pierwsze zaczelam marzyc.W Polsce sie nie marzy.Nie osiagniesz w zyciu nic ,bo to co najlepsze osiagaja tylko ludzie z "plecami" ,hajsem ,albo niezwykle wybitni.DREAM BIG ! - to najcenniejsze ,co wynioslam z calego pobytu.Poznalam wielu wartosciowych ludzi ,z ktorymi kontakt mam nadzieje pozostnie na dlugie lata ,stalam sie bardziej otwarta , moj jezyk angielski w znaczym stopniu ulegl polepszeniu ,zwiedzilam spory kawalek swiata ,spedzilam cudowny czas z moja amerykanska rodzina ,a co najwazniejsze nic mnie juz chyba nie zabije - niezla szkola zycia ;) Moglabym tak wymieniac i wymieniac ,a konca nie widac ,bo uwazam ,ze ten progrm to ogromna szansa! Mozna by wspomniec o negatywach jakimi sa chocby niskie zarobki w stosunku do cen ,czy ciezka praca ,bo dzieci to nie tylko zabawa ,przytulasy i "fun" ,ale takze ogromna odpowiedzialnosc.Jednak moge powiedziec z glowa podniesiona wysoko ,ze dalam rade! Opieka nad dwoma ,dwuletnimi rozrabiakami byla dla mnie mega wyzwaniem ,ale bylo warto! Rosly na moich oczach ,ukladaly pierwsze zdania ,uczyly sie alfabetu ,kolorowac ,bawic z innymi dziecmi ... bede tesknic :( 
1/2 zycia spedzilam w Grecji ,9/20 spedzilam w Polsce ,a 1/20 w USA.Ten kraj stal sie dla mnie trzecim domem ,a ludzie ,ktorych spotakalam na swojej drodze moja druga rodzina.Zakochalam sie w Nowym Jorku ,a takze zwiedzilam wiele wspanialych miejsc ,poczawszy od Bahamow ,przez Wodospad Niagara ,az po wielkie amerykanskie miasta ,ale to jeszcze nie koniec! W czwartek wyruszam w swoja WIELKA AMERYKANSKA PODROZ ZYCIA ! Road trip across the USA ! Dwutygodniowa przygoda chce przypieczetowac ten wspanialy i owocny rok.Trzymajcie kciuki ,zeby wszystko sie udalo!
A na koniec kilka zdjec z poczatkow :)

tuz przed wylotem ...









no to lece ...














uf ,dolecialam :) Training School





















































pierwszy raz w NYC <3




































pierwsze chwile w amerykanskim domu :)














*przepraszam za jakosc zdjec